Jak wydawać mniej pieniędzy podczas zakupów?

Jak wydawać mniej pieniędzy podczas zakupów?
Oceń

Kobiety z reguły uwielbiają wydawać pieniądze, ale potrafią mieć problemy z ich zarabianiem. W przypadku mężczyzn natomiast zarabianie jest nieco łatwiejsze, ale do wydawania chęci są już o wiele mniejsze.

Tak wygląda oczywiście teoria, dość mocno stereotypowa, ale prawda jest taka, że wydajemy na tyle na ile nas stać, a przynajmniej tak być powinno. Niestety sieci handlowe robią dzisiaj wszystko, aby tylko wycisnąć z nas jak najwięcej pieniędzy.

Różnego rodzaju promocje, specjalnie wystawione towary i wiele innych rzeczy sprawiają, że łatwo wyjść ze sklepu z bardziej pustym portfelem niż zakładaliśmy to na początku. Jak się przed tym ustrzec?

Podstawą jest oczywiście lista zakupów

Nie da się ukryć tego, że najlepszym i jednocześnie najstarszym sposobem na niewydawanie zbędnie pieniędzy podczas zakupów jest po prostu korzystanie z listy zakupowej. Teraz nie musimy takiej listy nawet robić na kartce.

Na smartfony mamy przecież mnóstwo aplikacji, które działają na dokładnie takiej samej zasadzie. Co daje nam lista? Wchodząc do sklepu na żywioł zaczynamy poszukiwać i przypominać sobie co w domu będzie potrzebne.

Przy okazji naszych poszukiwań napotykamy na inne produkty, które także wydają nam się potrzebne, a po powrocie do domu pukamy się w głowę po co nam to było. Lista pozwala nam wchodzić do sklepu po konkretne produkty, bez zbędnego szukania. Uważajmy także na kolejkę przy kasie.

Wszystkie wystawione tam rzeczy mają nas kusi do zakupu. Warto wyrobić sobie nawyk niesięgania po wszystkie te drobne przekąski.

Promocja nie zawsze jest promocją

Warto także nauczyć się tego, że promocja wcale nie zawsze musi oznaczać promocji. Sklepy kuszą nas ogromnymi plakatami o obniżkach cen, a my często dajemy się złapać w pułapkę. Robiąc często zakupy na pewno mamy mniej więcej pogląd na to ile za co płacimy. Nie raz promocja polega na tym, że na krótko przed jej terminem sklep bardzo podnosi ceny, a potem faktycznie obniża, ale do ceny sprzed promocji. Musimy na to uważać.

Kredyty 0% to bajka

Pamiętajmy także o tym, aby nie dać się skusić zupełnie darmowymi kredytami. Sklepy właśnie w ten sposób zachęcają nas do kupowania chociażby sprzętów elektronicznych, które tak naprawdę nie są nam potrzebne.

Kredyt faktycznie może mieć oprocentowanie równe 0, ale w umowie znajdziemy różne dodatkowe opłaty, które suma summarum i tak podniosą nam koszty jak do standardowego kredytu.

Na koniec polecamy także, oczywiście w miarę możliwości, nie chodzić na zakupy z dziećmi. Są one najbardziej podatne na działania marketingowe i niestety, ale to często przez nie kupujemy po prostu za dużo.



Wasze komentarze:

  1. Co do kredytów to jak najbardziejs ie zgadzam, ale ja po prostu nie potrafie wejść do sklepu i nie kupci czegos co jest mi niepotrzebne, a to trafie na jakeis posciele fajne, a to zasłonki, a to czajniczek 😀 cóż, życie 😛

  2. Zgadzam się w pełni z tym robieniem listy, co do kredytow to ja i tak trzymam się od nich z daleka, wole trochę dluzej pozbierać pieniądze i później kupoic niż na kredyt brac.

Dodaj komentarz